J.A.T. template series was designed 2006 by 4bp.de: www.4bp.de, www.oltrogge.ws

KONTAKT

Urząd Gminy 
18-112 Poświętne 21

tel: 85 650 13 14
85 650 11 64
85 650 13 10


Numery wew. referatów:
1 - Zastępca Wójta
2 - Skarbnik
3 - USC (Kierownik)
4 - GOPS
5 - Drogi, Rolnictwo
6 - Działalność gospodarcza,
     akcyza, stypendia
7 - Podatki
8 - Radca Prawny
9 - Dowody osobiste, oświata
0 - Sekretariat


fax: 85 650 11 83


e-mail:  poswietne@data.pl

Godziny urzędowania:
poniedziałek - piątek
7.15 - 15.15

PODSUMOWANIE KADENCJI 2014-2018






Sprawy obywatelskie


Dokumenty Planistyczne


System Zbiórki Opakowań
PSOR





Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego

Komisariat Policji w Łapach
 



Podlaska Izba Rolnicza


Serwis Turystyczny


Fair Play


Związek Powiatów Polskich


Ogłoszenia

STRONY OBCOJĘZYCZNE


       Licznik odwiedzin
         
 
Komentarz Pana Adama Obuch - Woszczatyńskiego do artykułu PDF Drukuj
Wpisał: Administrator   
28.05.2018.

W dniu 15 maja 2018 r. ukazał się artykuł pt. „Obchody 100 - lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę w Gminie Poświętne: Obchody święta pułkowego w Pietkowie”. Uroczystość odbyła się 12 maja 2018 r. W dniu 25 maja br. z administratorem strony internetowej Gminy Poświętne skontaktował się Pan Adam Obuch – Woszczatyński, który poprosił o możliwość napisania komentarza do ww. artykułu, co niniejszym czynimy i zachęcamy do przeczytania.

Komentarz do artykułu:

Chciałbym odnieść się do wpisu z dnia 15.05.2018 Administratora stron Gminy Poświętne, dotyczącego Obchodów Święta Pułkowego w Pietkowie i będącego kontynuacją obchodów 100 – lecia  odzyskania Niepodległości.

Zanim postaram się skomentować to Wydarzenie pragnę przeprosić za to, że tak późno zabieram głos. Wynika to w dużej mierze z  przyczyn,  na  które,  wbrew pozorom, nie mam wpływu - czyli mam na myśli stan mojego zdrowia. Moja „proza”, też jest  teraz nie najwyższych lotów i tylko po części jest ona uzależniona  ode mnie, ale może jakoś Czytelnik ją przeżyje.    

Mój pierwszy przyjazd w roku 2013 na Święto Pułkowe i do Pietkowa, miał na celu uzmysłowić Dziesiątakom, że w Ich szeregach był nie tylko młodszy brat mojego Dziadka, Władysław Erazm Obuch- Woszczatyński, ale również  Piotr Obuch-Woszczatyński, bratanek Władysława, a za razem mój Ojciec. Przyjazd ten, był „ krzykiem” mojej pamięci i kłuciem tkwiącej pod skórą zadry, czyli "toru bocznego", na którym znalazł się Ojciec. Zawsze  jako dziecko wiedziałem, że Ojciec całą wojnę polsko - bolszewicką przesłużył  w 10 Pułku Ułanów Litewskich, do którego trafił na ochotnika pod rozkazy Stryja, prosto z wojaczki na polach bitewnych I Wojny Światowej. Jestem w posiadaniu wielu dokumentów Ojca i  celem wprowadzenia - proszę o otworzenie na stronach Szwadronu Kawalerii im. 10 Pułku Ułanów Litewskich w Pietkowie - pod adresem: szwadron10pul.vipserv.org/ zakładki  z archiwum Adama Obuch-Woszczatyńskiego, co umożliwi poznanie człowieka  jakim  był mój Ojciec. Mam jeszcze co prawda, odnalezione w Rembertowie dalsze dokumenty dotyczące Ojca  i są one nie umieszczone na stronie , ale zawartość archiwum jest wystarczająca do oceny Ułana.   Da mi to także możliwość nie pisania o sobie, bo nie mnie tak naprawdę dotyczy ta piękna "BAJKA", a jest ona  poświęcona: DZIESIĄTAKOM, Szwadronowi i wszystkim wspaniałym Ludziom, którzy Ją tworzą. Ja jestem tylko gapiem, z doskoku mogącym zobaczyć to piękno i grzać się ciepłem jakiego doznaję na  Podlasiu.  Chcę zaznaczyć, że opinie - opiniami,   ale ja, jako ja - jestem tylko  co najwyżej taborytą biorącym udział w różnych wydarzeniach. Przez te ostatnie lata starałem się być przydatnym, bo to co widziałem, gołym okiem, zasługiwało na wsparcie i szacunek, ale jeśli by się znalazł  ktoś, kto  uważa, że moje poczynania mają na celu cokolwiek innego, poza przywróceniem pamięci i wiedzy o moim  Ojcu, to nie zasługuje on na moją uwagę. Jeżeli dostąpiłem Zaszczytów (a tak było moim zdaniem), to były One przeznaczone moim Przodkom, a ja byłem tylko "nożyczkami" przecinającymi wstęgę Ich upamiętniającą. Ja, jako ja nie zrobiłem nic takiego co by mogło dopuszczać mnie do takiego Zaszczytu. Znam proporcję "Mocium Panie". Nigdy nie miałem aspiracji do sadowienia   się w pierwszym rzędzie. Z ostatnich miejsc widzę wszystko lepiej i do tego, niczego nikomu nie zasłaniam. Zawsze  szanowałem  ludzi niezależnie od wieku, pozycji społecznej, czy stanu posiadania. Nie potrafię odcinać kuponów od zasług innych i nie uważam, by moje nazwisko robiło ze mnie, kogoś na wyrost, lepszego, od kogokolwiek. Na pewno mogę się cieszyć z poznania wielu wspaniałych Ludzi, których  nie  poznałbym bez Podlaskiej Przygody. Także moja wiedza zyskała na ogarnięciu wielu fantastycznych tematów, które  zapewne  uleciałyby mojej uwadze. Teraz może będą przyczynkiem do zrobienia czegoś użytecznego nie dla siebie.

Rok 2013 to także bardzo ważny rok w moim życiu. To rok decydujący o tym, czym żyłem i pasjonowałem się po dzień dzisiejszy i co będzie trwało do czasu, kiedy to kolega Parkinson wykluczy mnie całkowicie z gry (a widzę, że nastąpi to niebawem). Dalszym profitem z tego przyjazdu do  Szwadronu jest fakt, że stał się on przyczynkiem do mojego zauroczenia ludźmi, dzięki których pasjom i poświęceniu Nasze Dzieje odzyskują swoją historyczną prawdę i piękno. 

Zanim przejdę do sedna sprawy, chciałem jeszcze kilka zdań poświęci mojemu Ojcu i Szwadronowi.

Chyba cudem zachowało się wiele dokumentów potwierdzających przebieg Ojca służby wojskowej w walkach  o Niepodległość, a  niedawno  przeczytałem wszystkie rozkazy dzienne 10 Pułku Ułanów Litewskich, jakie ocalały po zawierusze wojennej i zostały zgromadzone  w Wojskowej Bibliotece Historycznej w Rembertowie. Jest to  bardzo ciekawy zbiór wiedzy o Pułku, a ponieważ obejmuje kompleksowo okres od 1918  do 1939  stanowi  źródło wiedzy dotąd nam nie znanej i przenosi nas w czasy II RP, przedstawiając także bardzo obszerną dokumentację pogłębiającą wiedzę o Pułku i Jego Ułanach. Wszystkie te dokumenty będą dostępne na stronie Szwadronu, a jeśli niektóre z Nich dotyczyły Przodków znanych mi  Osób, to zostały one już dostarczone zainteresowanym drogą  elektroniczną lub za  pośrednictwem poczty.     

Teraz już powrócę do sedna komentarza i postaram się odnieść do ostatnich wydarzeń w Pietkowie. Cieszę się że  mogłem  przebywać w tym cudownym miejscu,  w którym rozpoczął się początek historii związanej z 10 Pułkiem Ułanów Litewskich i które jest dla mnie tym samym, czym Białystok jest dla Pani Eugenii Kuli Prezesa Koła Żołnierzy 10 Pułku Ułanów Litewskich i Ich Rodzin.  Co by nie mówić, to przywiązanie do barw i tradycji, ciągłość historyczna i wszystkie  walory będące  wizytówką  Szwadronu - doceniają Władze wszystkich szczebli. Wzrost wartości Kawaleryjskich Szwadronu i ogrom pracy prowadzących do perfekcji Szwadronu w reprezentowaniu tradycji Pułku, którego noszą Barwy i z wielką starannością przybliżają historię. Jest tu wielu Wyznawców tradycji Dziesiątaków, oraz  Pasjonatów  nie tylko w Szwadronie, ale i wśród większości okolicznych Mieszkańców, co czyni Szwadron bardzo ważnym w życiu Podlasia. Napotkałem wiele pięknych  Postaci dzięki, którym  Szwadron znalazł  przed laty „swoje miejsce na ziemi”,  a teraz Kwatera Główna Szwadronu  Kawalerii im 10 Pułku Ułanów Litewskich dostała w posiadanie piękną kwaterę z Izbami Tradycji godnymi kultywowanych tu tradycji Kawalerii na Podlasiu.

Będąc osobą z zewnątrz, wyraźnie widziałem i widzę sprawczą moc  działania Tych Ludzi, którzy wykonali  Syzyfową pracę . Ogrom pozytywnych przemian dokonanych przez te ostatnie sześć lat na terenie Gminy Poświętne, które oglądałem naocznie i śledziłem, także na stronach internetowych Gminy Poświętne, to właśnie BAJKA, którą podziwiam i jak tylko potrafię - szanuję. Te lata, to miejsce metamorfozy drogich mi miejsc w tempie równym  pstryknięciu palcami, a efekty dokonań zasługują na ogromny szacunek. Potrafię ocenić, kto jest głównym Ojcem tego Sukcesu. Moja ocena jest oceną emeryta całkowicie neutralnego, którego zdanie jest stwierdzeniem tylko suchych faktów, a te, jak wiemy mówią same za siebie. Nie należę do osób dających Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. I to co napisałem i napiszę jest tylko moim podziękowaniem za możliwość bycia widzem, który mógł oglądać Przepiękną Kronikę Wydarzeń. Moja wypowiedź dotyczy tylko otwarcia Kwatery i każda z Osób biorących udział w tej Uroczystości, tak jak ja może wyrazić swe poglądy związane z tym Wydarzeniem. Dlatego też nie odnoszę się do działalności Koła Żołnierzy 10 Pułku Ułanów Litewskich i Ich Rodzin, co nie znaczy, że w ten sposób chcę sprawić przykrość moim Przyjaciołom należącym do Koła. Wręcz odwrotnie gratuluję Im, że mają takie wsparcie w Szwadronie.

Ponieważ mój komentarz dotyczy jedynie wpisu Administratora stron Gminy Poświętne, przepraszam, że personalnie odniosę się tylko do jednej Osoby. Na pewno sukces ma wielu Ojców i doceniam Tych, którzy wiedzą, że cenię Ich za udział w  przyczynieniu się do Niego, ale każda orkiestra składa się z wybitnych Muzyków, których kunszt może być pokazany jedynie dzięki maestrii Dyrygenta. W mojej bajce tym Dyrygentem jest Pan inż. Witold Łapiński - Wójt Gminy Poświętne.  Od lat, jako człowiek będący na emeryturze, śledzę poczynania Gospodarza Gminy i faktem jest, że to Gospodarz jakich mało, przez długie lata całkowicie oddany Podlasiu. Tak sobie myślę, co by było, gdyby przed laty Szwadron nie otrzymał  miejsca na swoją kwaterę w Pietkowie i dalej prowadził trochę " Cygański życie " . Czy byłoby możliwe Jego dojście do tej rangi, którą Sobą teraz reprezentuje? Odpowiedzcie na to pytanie sobie sami. To stałe wsparcie i dbałość o rozwiązywanie problemów wypływających przez lata ze strony Pana Wójta oraz doprowadzenie do tego, że powstało w kolebce 10 Pułku Ułanów Litewskich  Ich  Orle Gniazdo. Teraz dla mnie to miejsce jest  Pomnikiem Pamięci o Naszych Przodkach i świadectwem dokonań Pana inż. Witolda Łapińskiego.

Pietkowo to nie tylko Kwatera Szwadronu, ale także przemiany w kościele parafii pw. św. Anny w Pietkowie, nowa Remiza Ochotniczej Straży Pożarnej, nowa Biblioteka, Dom Kultury, czy wydanie książki pt. "Pietkowo - Pomiędzy dworem a wsią”. Te dokonania dały mi możliwość wyrobienia sobie takiej opinii, jaką przedstawiam w tym komentarzu.

Ta cząstka faktów i wcześniej wyrażone na ten temat moje odczucia, zobowiązują mnie do podziękowania, że i mnie Pan Wójt też swój cenny czas poświęcił i tak wspaniale uhonorował moich Przodków. Nie każdego byłoby stać na taki bezinteresowny  Gest,  wyrażający szacunek i uznanie ludziom całkiem  sobie nie znanym. Często przepraszałem za syna mojego Ojca, a tym razem dla odmiany w Jego imieniu dziękuję z całego mego starego serducha. 

Każda bajka, a tym bardziej, kiedy jest piękna, musi się kiedyś zakończyć. Moja pomału zbliża się do swojego kresu, bo nie  mam wpływu na  to, co jutro przyniesie mi życie. Nie wiem, czy moja ostatnia bytność w Pietkowie nie zaliczy się do jednych z ostatnich, bo w każdej chwili mogę być przywiązanym do podłoża.  Jeszcze raz dziękuję za umożliwienie mi przeżycia tak pięknych chwil i proszę traktować ten komentarz  za ukazanie i ustosunkowanie się do faktów, które stały się przyczynkiem do jego napisania. 

Z wyrazami szczerego szacunku

                                                                                          Adam Obuch - Woszczatyński

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
J.A.T. template series was designed 2006 by 4bp.de: www.4bp.de, www.oltrogge.ws